Stop biskupom

 

Wczorajsza porażka partii rządzącej w kwestii skierowania do dalszych prac w komisji projektu ustawy zaostrzającej prawo antyaborcyjne jest jeszcze jednym ustępstwem biskupom, którzy jak diabełki szepczą parlamentarzystom, co jest grzechem.

 

To nie jest zgniły kompromis, to ustępowanie pola biskupom, zabieranie wolności w podejmowaniu decyzji – szczególnie kobietom.

 

Zafundowaliśmy sobie jeszcze jedną wojenkę, bo będzie gorąco nie tylko w Sejmie.

 

Na horyzoncie kroi się następne ustępstwo na rzecz biskupów. Rząd nie był w stanie wynegocjować z biskupami odpisu podatkowego 0,3% na Kościół, więc odesłał rzecz do posłów, a ci podejmą pewnie decyzję taką, jak z zaostrzaniem prawa antyaborcyjnego.

 

Kompromisy z biskupami to ustępowanie im, kapitulacja polskich władz. Tak było w przypadku krzyży w klasach, lekcji religii w szkołach, oceny z religii na świadectwach (chyba jedyny kraj na świecie, oprócz islamskich, w którym młodzież może się pochwalić znajomością artykułów wiary).

 

No i wpisanie dnia Trzech Króli na listę oficjalnych świąt. To kolejna zgroza ustępstwa.

 

Rząd ustępuje, a Kościół władzy nie szanuje. Dla Rydzyka nawet obecny rząd Tuska nie jest polski.

 

Stop biskupom, niech siedzą w kuriach i tam się molestują.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.