Zakwakany Gowin

 

 

 

Jarosław Gowin kompletnie się pogubił – jako minister i jako polityk. Wydał na siebie wyrok, w najbliższym czasie winien być usunięty z rządu.

 

Można było się łudzić, że jako nie prawnik będzie miał świeże spojrzenie na resort sprawiedliwości, od początku jednak zaliczał wpadki merytoryczne w prawie i polityczne.

 

Dlatego taki ktoś, jak Mariusz Błaszczak – który przy kasie w „Biedronce” nie mógłby pracować, pomyliłby klawisze przy kasie fiskalnej – może stwierdzić: - Gowin może trafi pod skrzydła PiS.

 

Dopowiedzmy: te skrzydła to skrzydła kaczki, spod których dobywają się piskliwe dźwięki „kwa-kwa-kwa”.

 

Niewiele w nich sensu, tak jakby Błaszczaka stać było na jakikolwiek sens. Darmozjad, który żyje za pieniądze Polaków. Błaszczak – uosobienie lenia, a przy tym wygląda jak zmokła kura.

 

Gowin idzie na zatracenie. A do tego doprowadzi spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, gdzie zostanie zakwakany. I nie będzie do odróżnienia: Gowin od Błaszczaka.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.