Męczennik Kaczyński

 

Pogrzeb Jadwigi Kaczyńskiej miast być uroczystością żałobną, był tromtadracją quasi-patriotyczną. Co ona wniosła do życia publicznego oprócz dwóch synów nieudaczników?

 

Wszystkich przebił bp Antoni Dudycz, który dziękował zmarłej za wychowanie prezydenta-męczennika.

 

To prawda, Lech Kaczyński umęczył naród.

 

Żyje drugi Jarosław, który bezustannie męczy naród. Małe toto, kurduplowate, a potrafi męczyć, robić z życia publicznego piekło. Taki diabełek.

 

Biskup jeszcze powiedział, że matka dołączyła do syna. Gdzie? Hierarcha powinien wypluć to słowo. Wg mojego rozeznania bracia zasługują na piekło, jakie za życia czynili w kraju.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.