Gliński o Palikocie

 

Całkiem ciekawe słowa powiedział w TOK FM kandydat PiS na „parapremiera” rządu technicznego prof. Piotr Gliński.

 

W następnym tygodniu ma zostać zgłoszony wniosek o wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska.

 

Albo Gliński jest świadomy tego, co mówi. Czyli ma realne szanse objąć rządy, albo się ośmieszy. Śmiem twierdzić, iż idzie na ośmieszenie. Kto miałby głosować przeciw obecnej koalicji, oprócz PiS i Solidarnej Polski? Lewica z pewnością wstrzyma się od głosu.

 

Gliński utrzymuje, że „mam wolną w rozmowach koalicyjnych. Przynajmniej tak się umówiliśmy”.

 

Kto miałby wejść z PiS w koalicję, oprócz Solidarnej Polski? PSL? Piechociński dzisiaj, jakby poruszył palcem w tym aspekcie w bucie, to straciłby cała nogę. A reszta może popukać się w czoło, gdy usłyszy słowa koalicja od Glińskiego.

 

A ta „wolna ręka” – mógłby Gliński nie tumanić Polaków. Elektorat PiS to tumany, ale resztą raczej do tego rodzaju „patriotów” się nie zalicza. Wolną rękę Kaczyński może dać Glińskiemu, jak idzie do WC i papierem się podciera.

 

Pewnie Janusz Palikot dał czadu Glińskiemu i pokazał mu przynajmniej drzwi, gdyż kandydat na „parapremiera” powiedział: „Ruch Palikota w sposób świadomy, jak mi się zdaje, chce niszczyć życie publiczne w Polsce i demokrację polską. Jeżeli ktoś w sposób świadomy i cyniczny obraża symbole religijne ważne dla milionów Polaków, to troszeczkę się sytuuje poza dopuszczalnym obszarem debaty publicznej”.

 

Krzyż dla Glińskiego może być tylko wówczas ważny, gdy pójdzie w siną dal. Krzyż ci na drogę, „parapremierze”.

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.