Tchórzostwo Pawłowicz i edukacja Grodzkiej dla posłów

W Mińsku Mazowieckim miało dojść do spotkania Anny Grodzkiej (Ruch Palikota) z posłanką PiS Krystyną Pawłowicz. Dlatego w tym mieście, gdyż na spotkaniu Klubu Gazety Polskiej Pawłowicz niewybrednie sobie żartowała z transseksualnej posłanki, iż „ma twarz boksera”.

 

Jak to z PiSmanami bywa, tchórzą. Na pomysł takiej konfrontacji wpadł miejscowy działacz Ruchu Palikota. Grodzka nic nie miała przeciw temu, a Januszowi Palikotowi ten pomysł się spodobał.

 

Ale Grodzka nie otrzymała pozytywnej odpowiedzi od Pawłowicz, która dla Onetu powiedziała: „Pierwsze słyszę o takim spotkaniu”. Uważa, że takie spotkanie byłoby jedynie  „zwabianiem” ludzi i wprowadzaniem ich w błąd. - Mnie zabawy i happeningi nie interesują.

 

Z pewnością nie byłaby to dyskusją o ideach, ale o zachowaniach ludzi ze świecznika i mogłay pewne rzeczy w sferze publicznej wyprostować. Naprawić, a Pawłowicz miałaby szanse na rehabilitację. Nie chce jednak z tego skorzystać.

 

Grodzka nie poddaje się: – Nie rozumiem braku akceptacji dla ludzkiej odmienności i różnorodności. Dlaczego miałabym być gorsza od innych posłów tylko ze względu na moją transseksualność – tak wypowiadała się w Radiu ZET.

 

Posłanka Ruchu Palikota zadeklarowała, iż w tej kwestii może zorganizować warsztaty dla posłów.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.