Obraza uczuć religijnych – Doda odwołała się do Trybunału Konstytucyjnego

Dorota Rabczewska (Doda) zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego wyrok skazujący ją za „obrazę uczuć religijnych”. Karą jest 50 tys. zł.

 

Doda w wywiadzie dla Dziennik.pl powiedziała, iż

bardziej wierzy w odkrycia naukowe niż w Biblię napisaną przez „faceta naprutego winem i palącego jakieś zioła”.

 

Co jest w 99,9% bliskie prawdy. Apokalipsa św. Jana została napisana pod wpływem ziół, dzisiaj w to nie wątpią bibliści i filolodzy. Pisana była na Patmos, gdzie dostęp do ziół w tamtym czasie był powszechny. Zresztą czytając wersety wizji Jana, każdy rozsądny czytelnik dopatrzy się odjazdu autora.

 

Zdumiewającą wykładnię passusu z Apokalipsy dał niedawno prymas Polski, abp Józef Kowalczyk, który zinterpretował Janowe wizje z Apokalipsy:

Walka Smoka z Niewiastą to walka Szatana z Kościołem i jego dziećmi. Ta walka to nasze zmaganie z cierpieniem, śmiercią, grzechem, ale to również walka prowadzona indywidualnie czy instytucjonalnie z Kościołem i jego pasterzami.

 

Kowalczyk chyba nie ćpa, a o odjeździe św. Jana wyraził się, jak o normalności. To świadczy o kondycji psychicznej kleru, a jest ona wielce niezdrowa.

 

Sprawa Dody w Trybunale Konstytucyjnym musi się skończyć jednym postanowieniem. TK przyzna rację piosenkarce. Wówczas to może skutkować mniejszą ilością bredni hierarchów i mniejszą ochotą ścigania kogokolwiek, kto wyrazi się krytycznie o Kościele.

 

Doda obraziła „uczucia religijne” Ryszarda Nowaka („tropiciela” sekt) i Stanisława Koguta (PiS). Oni donieśli do prokuratury na piosenkarkę.

 

A czym z początku było chrześcijaństwo, jak nie sektą zrodzoną w łonie wiary mojżeszowej (żydowskiej). Polska niejednokrotnie przypomina państwo wyznaniowe, teokratyczne. O czym świadczy ten wyrok na Dodę. Powinien to zmienić Trybunał Konstytucyjny.