Pisowskie polowanie z nagonką na prezydent Łodzi Hannę Zdanowską

PiS rozprawia się ze swoimi przeciwnikami politycznymi metodami kryminalistycznymi. Typowa zemsta zakompleksiałego prezesa.

Rozprawa z prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz jest w toku. Teraz na tapetę wzięta jest prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

Postawione zostały jej absurdalne zarzuty, gdy nie była prezydent, a zresztą nie mają one znamion przestępstwa.

hanna-zdanowska

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska dostała zarzuty wyłudzenia kredytu i poświadczenia nieprawdy we wniosku o kredyt bankowy swojego partnera”.

Ona sama tak o tym mówi:

zdanowska

„Znalazłam się w absurdalnej sytuacji. Stawiane mi zarzuty w sprawie kredytów z 2008 i 2009 roku, o których informacje zamieściłam w moich zeznaniach majątkowych, a swój kredyt już spłaciłam. Moje finanse od 10 lat – odkąd zostałam radną rady miejskiej Łodzi – są jawne, a moje oświadczenia majątkowe były wielokrotnie prześwietlane i badane przez wszelkie możliwe instytucje. Ponieważ nie można mi było zarzucić w sprawach związanych z zarządzaniem miasta i finansami publicznymi żadnych zastrzeżeń, rozpoczęło się grzebanie w moim życiu prywatnym. Prześwietlono moją rodzinę, osoby mi najbliższe, tych, których kocham. Jak państwo wiecie, od wielu lat pozostaję w szczęśliwym związku partnerskim, a mój partner trzyma się z dala od polityki i życia publicznego. Dlatego dla wielu z państwa pozostaje całkowicie anonimowy. Obiecałam mu to, żę pomimo mojego publicznego zaangażowania, nigdy nic tego nie zmieni. Tak będzie tym razem. Nie będziemy publicznie opowiadać o naszym prywatnym życiu. Wiem jednak, że należą się państwu wyjaśnienia”.

PiS nie ma szans na wygranie w wyborach samorządowych w dużych miastach, więc próbuje metodą stalinowską: „Na każdego znajdzie się paragraf”.

A potem PiS komisarzami zechce obsadzić prezydentury w Warszawie i Łodzi. Kaczyński i jego partia to kruszec zła z dna piekła. Próba najwyższej zemsty.