Kurski, 20.09.2017

 

Służbowa limuzyna prezesa TVP rozbita, a Kurski w… lesie

 

   20 września 2017

Zdarzenie zakrawa na tandetną komedię, bo jak inaczej określić zachowanie Jacka Kurskiego, który po wypadku drogowym, jakiemu uległa jego służbowa limuzyna, począł uciekać do lasu? Czyżby organizacyjna klapa opolskiego festiwalu, z którego właśnie prezes powracał do stolicy „pomieszała mu zmysły”?

W poniedziałek ok. 14.00. auto z Jackiem Kurskim na pokładzie zatrzymało się na poboczu drogi nr 45 na wysokości miejscowości Bierdzany. Według relacji naocznego świadka, kierowca prezesa chciał zawrócić, ale nie włączył kierunkowskazu i uderzył w prawidłowo wymijający limuzynę samochód osobowy marki opel astra. W efekcie samochód prezesa stoczył się do rowu. Nikomu nic się nie stało, ucierpiały natomiast obydwa pojazdy.

Policja, która przybyła na miejsce dopiero po niecałej godzinie, potwierdziła relację naocznych świadków zdarzenia: 54-letni kierowca służbowej limuzyny TVP, skręcając w lewo uderzył w prawidłowo jadącego opla astrę. Jak poinformowało biuro prasowe opolskiej komendy policji, sprawca kolizji nie przyjął mandatu, dlatego policjanci sporządzili wniosek do sądu.

A co z Jackiem Kurskim? Według ustaleń „Faktu”, prezes nie chcąc być rozpoznany, wybiegł z samochodu i dał szusa do pobliskiego zagajnika. – „Kurski między drzewami skrył się i obserwował drogę. Czekał na drugi samochód, który nadjechał po kilkunastu minutach. Na miejscu wypadku został jego kierowca, ten który kierował służbowym samochodem” – mówi informator gazety.

Wszelkich komentarzy w sprawie zdarzenia prezes odmówił. – „Nie rozmawiam z „Faktem”, bo jesteście moim przeciwnikiem procesowym. W wypadku nikomu nic się nie stało, nie ja kierowałem samochodem i nie mam nic więcej w tej sprawie do powiedzenia” – rzucił krótko w rozmowie telefonicznej z dziennikarzami „Faktu” i szybko się rozłączył. Nieoficjalnie wiadomo, że początkowo kierowca Kurskiego zgodził się przyjąć mandat, ale po kilku chwilach zmienił zdanie. – „Z kimś rozmawiał, ale nie wiem, kto to był” – powiedział informator „Faktu”.
(Źródło: Fakt)

koduj24.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.