Twardoch (04.07.2015)

 

Twardoch rozpoczął współpracę z Mercedesem. Pochwalił się tym na Facebooku i wywołał burzę. No bo jak to: pisarz podpisuje takie kontrakty?

MT, 04.07.2015
Szczepan TwardochSzczepan Twardoch (ADAM STĘPIEŃ)

„Kocham samochody. Nigdy się z tą miłością nie kryłem, dziś zaś chciałem z dumą ogłosić, że właśnie zostałem ambasadorem marki Mercedes-Benz Polska” – napisał Szczepan Twardoch, wrzucając na Facebooka zdjęcie z samochodem tej firmy. Pod wpisem pisarza wybuchła zacięta dyskusja.
„No to się ciesz, ale od dziś nie mogę Cię już poważnie traktować jako pisarza” – napisał w jednym z pierwszych komentarzy Paweł Dunin-Wąsowicz, wydawca, pisarz i krytyk literacki. To zaczęło dyskusję nad oceną decyzji pisarza, żeby reklamować markę samochodów. „Paweł, z całym szacunkiem, ale nie rzucę się pod pociąg z tego powodu” – odparł Twardoch.

„Rozumiem, że prestiż pisarza przy obecnej niedużej konsumpcji książek jest stosunkowo niski i przyjąłeś propozycję, która to waloryzuje” – napisał następnie Dunin-Wąsowicz. „Osobiście nie zazdroszczę, nie mam prawa jazdy, jeżdżę komunikacją publiczną albo na rowerze. Nie wiem, może się mylę, ale wydaje mi się, że jeśli chciałeś zakwestionować etos literatury, w której języku tworzysz, to udało się świetnie” – stwierdził.

 

„Paweł, ja się do tego etosu nigdy nie zapisywałem i w ogóle się doń nie poczuwam. Nigdy też nie składałem ślubów ubóstwa. Prestiż zawodu pisarza wydaje mi się stosunkowo wysoki, skoro wygenerował taką propozycję – którą przyjąłem bo kocham samochody. Just like that. Pozostaję z szacunkiem” – odpowiedział Twardoch.

kochamSamochody

„Rozwaliłeś etos dziada”

Znaleźli się też pisarze mocno popierający krok Twardocha. „Rozwaliłeś jakiś etos i bardzo dobrze, że to zrobiłeś” – napisał Jakub Żulczyk. „Konkretnie rozwaliłeś etos dziada, któremu można zapłacić byle co i pięć miesięcy po terminie. Zrobiłeś mnóstwo dobrego dla społecznego postrzegania ludzi pióra, do tego, aby ich w końcu szanować” – stwierdził. Reporter Wojciech Tochman pogratulował pisarzowi kontraktu.

Wiele osób, zgadzających się z postawą Twardocha, w ostrych słowach skrytykowało Dunina-Wąsowicza. Twardoch nie pozostał obojętny i w jednym z komentarzy bardzo stanowczo obronił wydawcę. „Paweł Dunin-Wąsowicz robi od lat wielką i świetną pracę dla polskiej kultury, za którą należy mu się szacunek bez względu na to, jaki jest jego stosunek do tego, jak zarabiam pieniądze. Ma swoje zdanie, ja się z tym zdaniem w oczywisty sposób nie zgadzam, ale to przecież nie przekreśla jego znakomitego dorobku. Także prosiłbym bez inwektyw” – podkreślił.

Niektórzy robili sobie z kolei żarty z całej sytuacji. Pisarz Piotr Siemion napisał: „Godne autko. Chociaż ja uważam, że pisarz to powinien jeździć subaru”. Z kolei malarka Aleksandra Waliszewska stwierdziła: „Też bym chętnie została ambasadorem Mercedesa. Sprzedałabym ten brzydki samochód i mogłabym kupić mnóstwo pysznych ziemniaków”.

Szczepan Twardoch wydał dziesięć powieści. „Wieczny Grunwald” został nagrodzony wyróżnieniem Nagrody Literackiej im. Józefa Mackiewicza, za „Morfinę” otrzymał Paszport „Polityki” oraz nominację do Nike. Jego ostatnia powieść to wydany w 2014 roku „Drach”.

TOK FM

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.