Sadurski, 16.12.2015

 

Prawo łamane bez hamulców

Dominika Wielowieyska, 16.12.2015
Premier Beata Szydło i szefowa jej kancelarii Beata KempaPremier Beata Szydło i szefowa jej kancelarii Beata Kempa (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Bezsilność to uczucie, które towarzyszy dziś krytykom obecnej władzy. Słyszymy bez przerwy: dwa razy dwa to pięć, a nie cztery – no i co nam zrobicie? Prokuratura zamierza wszcząć śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez szefową kancelarii premiera Beatę Kempę? PiS zaraz sobie tę prokuraturę podporządkuje i śledztwo może zostać umorzone, a nawet jeśli pani minister zostanie skazana, to prezydent ją przecież ułaskawi.
Czy prezydent Duda boi się Trybunału Stanu? Nie, bo przecież widać, jak obrońcy demokracji są mało zdecydowani, ostrożni albo źle zorganizowani. Mają wątpliwości, rozważają za i przeciw. I proszę. Gdy mieli postawić Zbigniewa Ziobrę przed Trybunałem Stanu, to nawet nie udało im się tej operacji skutecznie przeprowadzić – śmieją się zwolennicy Jarosława Kaczyńskiego.

Ja też uważałam, że rozliczanie PiS za ich rządy z lat 2005-07 powinno być przeprowadzone z rozwagą, że nie wolno popadać w przesadę i zbędne emocje. Ale też dlatego dziś obecna władza czuje się tak bezkarna. Bezkarny czuje się Jarosław Kaczyński. Nie waha się obrzucać inwektywami ludzi, którzy mają inne poglądy. Być może nie poniesie żadnej odpowiedzialności za to, co dziś się dzieje, bo przecież formalnie to nie on podejmował decyzje.

Atak na Trybunał Konstytucyjny to wydarzenie wykraczające poza prosty spór polityczny koalicja rządząca – opozycja, wykraczający poza podział lewica – prawica. Teraz wszyscy, którzy chcą Trybunału bronić, którzy chcą bronić konstytucji i praworządności, muszą jasno powiedzieć: w przyszłości, kiedy będzie to możliwe, obecni rządzący poniosą odpowiedzialność za swoje czyny. Muszą zostać osądzeni, może sądy ich uniewinnią – ja tego nie wykluczam i wyrok niezawisłego sądu zaakceptuję – ale musi zostać przeprowadzona próba udowodnienia, że łamano prawo bez żadnych hamulców. To bardzo ważne dla przyszłości tego państwa, żeby żadna władza nie czuła się tak bezkarna jak dziś władza PiS. To przyszłość, a dziś trzeba twardo protestować i nic tak nie cieszy jak powstanie KOD-u i liczna demonstracja w sobotę, jak to, że kolejne najbardziej szanowane uczelnie w Polsce występują przeciwko PiS. Bo rozumieją, że tu nie chodzi o zwykły konflikt partyjny, lecz o fundamenty państwa prawa.

Cieszy, że są także publicyści z drugiej strony politycznej barykady, którzy próbują – delikatnie, bo delikatnie, ale jednak – przestrzegać PiS przed podążaniem drogą bezprawia.

Czeka nas ważny egzamin z dojrzałości obywatelskiej. Przy tym zdecydowanym, twardym założeniu, że obecna władza kiedyś zostanie rozliczona, trzeba się pilnować, aby nie nakręcać emocji, aby nie używać w stosunku do drugiej strony inwektyw, trzymać nerwy na wodzy, nie obrażać wyborców PiS, tak jak Jarosław Kaczyński obraża swoich krytyków.

W wypowiedziach obrońców Trybunału Konstytucyjnego nie może być nawet cienia sugestii, że ktoś podsyca agresję czy wzywa do przemocy. Dlatego byłam np. przeciwna demonstrowaniu pod domem Kaczyńskiego. Sfera prywatna musi pozostać sferą prywatną, nawet jeśli pamiętamy, że fani PiS chodzili demonstrować pod domem Donalda Tuska. Nie wolno kopiować stylu PiS.

wyborcza.pl/politykaekstra

kaczyńskiCzujeSię

 

Prostactwo w akcji

Wojciech Sadurski
16.12.2015

Im bardziej Premier Szydło udaje Jarosława Kaczyńskiego, tym śmieszniejsza się staje. Im bardziej zaciska piąstki, marszczy czółko i stara się robić groźne oczko – tym bardziej widać, że pajacuje. A gdy na koniec swojego orędzia piskliwym głosikiem intonuje: „Damy radę!” – błazenada wychodzi w pełnej krasie. I łgarstwo.

Bo Premier Szydło łgała mówiąc, że Trybunał chciałby wstrzymać „dobrą zmianę”. Polegającą na przyznaniu 500 złotych za dziecko albo opodatkowaniu wrogich korporacji. Skąd to wie? Na jakiej konstytucyjnej podstawie Trybunał by to orzekł? W taki prostacki sposób Premier chce zmobilizować przeciwko Trybunałowi tych najgłupszych z wyborców, którzy dali się przekupić tymi 500 zł. Teraz Trybuynał – łże Premier – chce im te 500 zł odebrać… I Premier Szydło bezczelnie łże twierdząc, że sędziowie wybrani jeszcze za rządów PO są z politycznego mianowania. Dlaczego przypuszcza ordynarny atak wobec trzech wybitnych prawników-naukowców? Czy kiedyś ich za to przeprosi?

Weszliśmy, jak to już wskazywałem wcześniej, w okres dyktatury ciemniaków; ludzi pozbawionych inteligencji, uczciwości i honoru, „Orędzie” Premiera było tego dowodem. Kolejnym jest oświadczenie rzecznika Prezydenta, że – mimo opublikowania wyroku TK z 3 grudnia, prezydent uważa sprawę obsady TK za zamkniętą. To połączenie buty z ignorancją. Skoro wyrok jest opublikowany, to znaczy, że wszedł w życie, a skoro wszedł w życie, to znaczy że trzech sędziów – Roman Hauser, Krzysztof Ślebzak i Andrzej Jakubecki – zostało wybranych prawidłowo, a skoro zostali wybrani prawidłowo, to nie było potem wakatów dla PiS-owskich mianowańców, zaprzysiężonych na zlecenie Kaczyńskiego przez Prezydenta.

Jak to wytłumaczyć jeszcze jaśniej, by Andrzej Duda to zrozumiał?

Mafijne, skoordynowane działania Prezydenta, rządu i większości parlamentarnej są już jawnym zamachem na ustrój konstytucyjny. Okazuje się, że nie trzeba wysilać się, jak Wiktor Orban, zmieniając konstytucję, by zabić demokrację. Można po prostu konstytucję zignorować: prostacko i bezczelnie.

prostactwoWakcji

naTemat.pl

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.