Prawicowy Smród Mazurek zastosował przemoc słowną w stosunku do Barbary Nowackiej

Mazurek, który podaje się za dziennikarza, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” rozmawiał z Barbarą Nowacką.

I zastosował typową dla ćwierćinteligentów prawicowych przemoc słowną, iż Nowacka jest „lewicą kawiorową”.

Czy ktoś niedoróbkę Mazurka mógłby kopnąć w jego brunatną część ciała?

Bynajmniej nie jest to tyłek. Podający się za dziennikarza, a w istocie „dziennikarz” taki odbył dialog:

– Zarabia pani na płatnych studiach [Nowacka jest kanclerzem Polsko-Japońskiej Akademii Technik Komputerowych], a popiera bezpłatną edukację – indagował Mazurek.

– I gdzie tu problem?

– (…) Ile pani zarabia? Zdziwi się pani jak nazwę to kawiorową lewicą?

– Kawiorową lewicą? Moje dzieci chodzą do zwykłej podstawówki.

– (…) ale później będą miały trochę inne zabawki: dodatkowy angielski, muzykę, tenis, wakacje w tropikach.

– O co panu chodzi? Nie zajmujmy się tym, co będą robiły moje dzieci.

– (…) będzie pani broniła wolności słowa polskich neonazistów?

– O ile będą przestrzegać europejskich norm.”

Smród Mazurek – nie napisałem jego imiena, bo takie nosi: Smród – pierdzi w polskich mediach. Zabłądził koszałek-opałek.

Kaczyński, polityczny dygot, zachęca do słusznych decyzji przy urnach

Kto dzisiaj oglądał Jarosława Kaczyńskiego podczas konferencji prasowej na Śląsku, mógł się przerazić.

To dziadek, który ledwo się trzyma, a chciałby jeszcze jak najwięcej spieprzyć w kraju.

Na Ślaku strajk w kopalniach się rozszerza, trzeba dużej delikatności w jego rozwiązaniu. I Kaczyński tam pojechał.

A po co? Oto sam dał odpowiedź:

„Dzisiaj musi być twardy upór, twarda walka, jutro muszą to być słuszne decyzje przy wyborczych urnach.”

Chodzi o „słuszne decyzje przy urnach”. Kaczyńskiego los górników g… obchodzi. Tyle, co zeszłoroczny śnieg. Zresztą prezes w ubiegłym roku wyglądał lepiej, teraz to dygot.

Kopalnie na Śląsku mają być efektywne, a nie Polacy do nich dopłacać.

Dzisiaj te „resztówki” kopalń na Śląsku eksportują 10 razy więcej niż w PRL-u. Pisze o tym na Twitterze Waldemar Kuczyński. Ekonomista, a nie polityczny dygot.

Ten drugi tweet dotyczy sondażu prezydenckiego i całkiem dobrego wyniku kandydatki SLD, Magdaleny Ogórek.

Jeżeli miałoby dojść do drugiej tury, to dobrze byłoby, aby Ogórek stanęła przeciw Bronisławowi Komorowskiemu. Oto najnowszy sondaż:

Prawicowi dziennikarze nie tylko powinni być ukarani grzywną i odsiadką

Prawicowi dziennikarze zostali zatrzymani. Ułomne jest tłumaczenie, że relacjonowali.

Podżegali.

Zwłaszcza Stankiewicz i Braun. Wszystko jest zanotowane przez media.

Nie tylko powinni odpowiedzieć grzywną i  odsiadką.

 

Ale także zakazem wstępu na imprezy. Rozwalają kraj. Nie są właścicielami Polski – niedoróbki profesjonalne.

Na pohybel prezesowi, to on odpowiada za Penisów Hofmanów w swojej partii

Paweł Wroński, Jarosław Kaczyński

Paweł Wroński o aferze madryckiej stwierdza krótko, jasno i dobitnie:

To Kaczyński odpowiadał za Hofmana, Rogackiego i Kamińskiego. To on powiedział: „Wybierajcie tych ludzi, oni reprezentują wyższe wartości”. To on za nich zaświadczył i to tolerował.

I wszystko powinno być jasne.

Przecież z takimi samymi hasłami jeździ obecnie po Polsce w trakcie kampanii samorządowej. Ilu wśród kandydatów PiS jest Penisów Hofmanów?

Śmiem odpowiedzieć: wszyscy.

Albo niemal wszyscy, bo i w PiS może zdarzyć się uczciwy człowiek. Hofman spojrzał na Kaczyńskiego, którego ochrona osobista kosztuje partię przeszło milion złotych, a może nawet dwa. Spojrzał rzecznik Penis i mógł zapytać siebie w duchu:

A ja?

I rąbnął z kasy Sejmu (budżetu, z naszej wspólnej kasy) to, co uznał, że się mu należy. Nierobem i wyzyskiwaczem politycznym nr 1 w kraju jest prezes PiS. I niech nie kwęka, kwacze, bo zawsze szwargoli. Nie potrafi wziąć odpowiedzialności. Na pohybel takim krętaczom.

-

Michnik, cud nad Wisłą i cenzura kościelna

Tygodnik braci Karnowskich „wSieci” na tropie. Węszą indiańskim sposobem: brunatnym. Z nosem przy tyłku.

Smrody, które wydalają, każą wąchać swoim czytelnikom. Karnowscy posługują się tylko brunatnym kłamstwem i manipulacją.

Niedouczyny dziennikarz Pyza (Marek, jakieś pseudo), pyzaty i zezowaty, wywęszył z pierdnięcia Karnowskich, że Agora upada.

Zdeptany umysł nieuka Pyzy spłodził taki oto potworek:

„… niebawem będziemy musieli przyzwyczaić się do życia bez Agory”.

Wyskrobek Pyza nie miał szczęścia. Gdyby w pobliżu jego matki był Chazan, dziennikarzyna miałby to szczęście nie męczyć się na świecie i niedorobionych czytelników smrodliwego tygodnika.

A w „Naszym Dzienniku” przekonują czytelników, że cud nad Wisłą 1920 roku został po prostu wymodlony. Zjawiły się rydwany boskie z Matką Boską – i bolszewików pognali:

„Ksiądz Skorupka poległ 15 sierpnia, w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, gdy wierni podczas procesji i w przepełnionych kościołach prosili Boga o zwycięstwo nad bolszewizmem.”

Dlatego Kościół domaga się cenzury, w 1994 roku Episkopat pisał:

„Następstwem trudnych dziesięcioleci w zniewolonej Ojczyźnie pozostaje kryzys moralny, jaki przeżywa nasze społeczeństwo. W Konstytucji powinna się znaleźć gwarancja nienaruszalnej godności człowieka inspirowana troską o jego rozwój moralny. Celowi temu służy zakaz rozpowszechniania w ogólnodostępnych środkach przekazu treści obrażających godność osoby ludzkiej (…).”

[List Episkopatu Polski w sprawie Konstytucji do wiernych Kościoła i wszystkich ludzi dobrej woli, 22.10.1994 | źródło: Borecki Paweł, Janik Czesław (oprac.), Kościoły i organizacje światopoglądowe o nowej polskiej Konstytucji. Wybór materiałów źródłowych z lat 1988-1997, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2012]

IV RP Smoleńska – czy jest realna?

Czy wyborcy PiS zachowują się jak sekta i od Jarosława Kaczyńskiego nie oczekują zwycięstw?

Michał Kamiński w „Rzeczpospolitej” twierdzi, iż sekta:

„Oczekuje, żeby trwał i był strażnikiem świętego ognia”.

Może jednak się tak stać, iż sekta się zmobilizuje, a wyborcy PO zostaną w domu:

„ Te wybory europejskie mogą otworzyć drogę do koalicji Jarosława Kaczyńskiego z Januszem Korwinem-Mikke. Kaczyński był zdolny do rządu z Lepperem i zaręczam państwu, że będzie zdolny do rządu z Korwinem-Mikke. To nie będzie komedia, to będzie horror”.

Czy chcemy żyć w IV RP Smoleńskiej?

Ostatni sondaż CBOS przed eurowyborami.

pic.twitter.com/9tRZzBNHRl

Embedded image permalink

Gniot Brudziński w zgniliźnie swej o filmie „Smoleńsk”

Ludzki gniot Joachim Brudziński lata po mediach i chrzani, jak katarynka. Tzw. polityk, który w istocie powinien pracować w kamieniołomach, tylko do tego się nadaje.

Niewiele rozumu w tej głowinie pisowskiej, a przy tym obrzydliwy. Plujący na wszystko co wokół. Ślina mu ścieka nienawiścią, jak mówi. Nierób, który pierdzi w ławy poselskie za pieniądze podatników.

W RFM FM to ludzkie „byleco” mówił o filmie „Smoleńsk” realizowanym przez Antoniego Krauzego, na który czeka naród pisowski.

Przecież nie polski. Scenariusz skrojony wedle raportów Macierewicza mogą być tylko oszustwem, gnojeniem kolejnym raz biednych bezkrytycznych ludzi, którzy uwierzyli w teorię zamachową.

Brudziński jest pewny: „film Krauzego będzie strzałem w dziesiątkę”.

Ten pierdziuch sejmowy taką puścił bździnę w RMF FM, a może zrobił w portki na brązowo.

Jak w radiu wyrobili z kimś takim, widok jego jest odrażający, a obecność waniajet sowietem. Nosy zatykać, oczy zamykać, gdy zgnilizna się wyraża. Zaprzeczenie rozumu.

>>>

Kaczyński – ikona zdarzeń na Ukrainie

Politycy PiS mówią na jedno kopyto. Jarosław Sellin w wywiadzie dla „Bez autoryzacji” cel wizyty Jarosława Kaczyńskiego na kijowskim Majdanie tak opisuje:

I tak jak Lech Kaczyński był ikoną wydarzeń w Gruzji, tak i Jarosław Kaczyński może być ikoną zdarzeń na Ukrainie.

Oto ikona na Ukrainie. Patrzcie jak wydobywa się kartofel z podziemi:

 

Kaja Godek – totalitarne narzucenie hierarchii wartości chrześcijańskich

Podczas debaty sejmowej nad projektem zaostrzającym przepisy antyaborcyjne pokazała się publiczności Kaja Godek, która przedstawiała ten społeczny projekt Fundacji Pro Life.

 

Od razu została porównana do pisowskiej posłanki Krystyny Pawłowicz. Podczas wystąpienia Godek posłowie Ruchu Palikota opuścili salę sejmową, gdy usłyszeli o „zabijaniu nienarodzonych dzieci”.

 

Jakie emocje kierują Godek, która tak ostro występuje przeciw aborcji? Bo takie zacietrzewienie nie jest powszechne. Czym się młoda kobieta kieruje?

 

Ma 4-letnie dziecko z zespołem Dawna. Czy to jest jakimś wytłumaczeniem? Chwali je za mądrość. Czy Kają Godek kieruje wewnętrzna zemsta? Bo tak też można tłumaczyć. „Ja mam chore dziecko, dlaczego wy nie mielibyście się podobnie męczyć”?

 

Z pewnością jest w tym sporo freudyzmu. Godek chce narzucić swój wybór innym w imię swoich ortodoksyjnych wartości (rzecz jasna, chrześcijańskich). Niemniej są to kajdany, które sama nosi (choć do nich się nie przyznaje), chciałaby, aby inne kobiety w tych kajdanach chodziły.

 

Projekt nie przeszedł do dalszych prac, ale znalazł wielu zwolenników wśród posłów (oczywiście z PiS). Wartości życia są dla każdego ważne, ale są nieprecyzyjne, bo życie ludzkie to świadomość („jestem człowiekiem”) i związany z tym wybór. Ale podkreślmy – świadomy wybór humanitarny.

 

Zakaz aborcji jest pozbawieniem wolności i wolnego wyboru. Jeżeli jakaś grupa społeczna – np. katolicy – wyznaje taką hierarchię wartości, może się kajdanom podporządkować.

 

Narzucanie wartości (aksjologii) za pomocą ustawy jest próbą totalitarnego porządkowania rzeczywistości. Z taka próbą mieliśmy do czynienia w trakcie debaty i głosowania nad tym projektem. Totalitaryści mają to do siebie, że nie rezygnuję. Po tej próbie będą następne. Lubią jak dźwięczą kajdany. To ich melodie, którym podporządkowują szeregi.

Dudek: Polityka obiektywnie opisywana

 

Historyka Antoniego Dudka można nie lubić, albo się z nim zgadzać, nie pozostaje jednak obojętnym.

 

To znaczy wszyscy go ostatnio nie lubią. Lewica od początku, zwolennicy PO od dłuższego czasu, a od kilku lat także PiS.

 

Nikt go nie lubi, bo Dudek trzyma się faktów i interpretacji, która uwzględnia wszystkie strony politycznego sporu.

 

Obecnie jest jedynym historykiem, który opisuje współczesność od Okrągłego Stołu i robi to sukcesywnie.

 

Nie unika mediów, bo to człowiek medialny, zajmująco mówi o polityce. Tak łatwo nie poddaje się emocjom, bo ma rozum.

 

Jest to właściwość tych, którzy wiedzą i mają coś do powiedzenia. Ostatnia pozycja „Historia polityczna Polski 1989-2012″ to szeroka panorama naszej współczesności i krytyczna ocena głównych aktorów ceny politycznej.

 

Sygnalizuję, bo książki jeszcze nie znam. Gdy jednak staramy się wypowiadać o polityce i to bez uprzedzeń typu „nie, bo nie”, ta pozycje winna być żelazną lekturą. Gwarantuje to autor i jego staranność o zachowanie obiektywizmu.