Pisowski sufit nierówny – nie tylko w głowie pełnomocnika ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania

sufit

Pełnomocnik rządu PiS ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania Wojciech Kaczmarczyk przyszedł na Kongres Kobiet, aby poinformować, że „szklane sufity są przede wszystkim w głowach samych kobiet”.

Skądinąd został słusznie wybuczany, wyśmiany.

Wystarczy spojrzeć w jakiekolwiek statystyki, w których kobiety są klasyfikowane niżej. Dotyczy to nie tylko zarobków na jakimkolwiek stanowisku, czy przedstawicielstwa w sferach publicznych i politycznych.

Szczególnie w Polsce, gdzie do władzy doszła partia zacofania, skansenu, jak ów minister pełnomocnik.

Ewa Kopacz nawet zaapelowała do Beaty Szydło, aby Kaczmrczyka zdymisjonowała:

„Tu, na tej sali, wysokiej rangi urzędnik obrażał wiele milionów Polek. Jestem przekonana, że panie widzicie, co się dzieje. Na naszych oczach, obok poważnej antydemokratycznej rewolucji, dzieje się równie poważna ideologiczna kontrrewolucja. Kiedy w kampanii wyborczej mówiłam o powrocie do średniowiecza, to pamiętam wtedy reakcje, mówili do mnie komentatorzy, ale też moi koledzy polityczni: to taka retoryka polityczna. Ale wierzcie mi, kiedy wczoraj widziałam pana ministra, to byłam przekonana, że powiało średniowieczem”.

Była premier nic a nic nie przesadziła. Średniowiecze zakwita w Polsce. Tylko patrzeć, jak klechy powołają jakąś quasi-Inkwizycję z Savanarolą Rydzykiem, który już raz wyraził się o pewnej czarownicy.

Teraz minister rządu PiS obraził 51,6% polskich obywateli, bo tyle jest kobiet w tym nieszczęsnym kraju.

Kaczyński, Duda i Szydło zasłużyli na koedukacyjne piekło

Politycy i społeczeństwo wcale nie są bezradni wobec bezprawia PiS. Politycy mają narzędzia, aby PiS napiętnować. Przede wszystkim dobrze konstruować wnioski do poselskiej komisji etycznej, a przede wszystkim do organów prawa, do prokuratur.

Jeszcze prokuratura nie jest w rękach PiS, na pewno będzie, ale PiS wszystkich prokuratorów nie zastraszy.

Na Andrzeja Dudę i Beatę Szydło już w tej chwili powinny być zbierane podpisy o postawienie ich przed Trybunałem Stanu. Wnioski takie winny być pisane, aby zadrżało im sumienie, jeżeli jeszcze takowe posiadają pod butem Kaczyńskiego.

Szybciej PiS władza się skończy, niż im wydaje. I wówczas należy być konsekwentnym, aby Duda zawędrował tam, gdzie jego miejsce. Przed TS. Pamiętać przy tym, jak Platforma spaprała ostatnie postawienie Zbigniewa Ziobry przez Trybunałem Stanu.

Taka niedołężność skutkuje tym, że mściciel Kaczyński ma u boku podobnego sobie mściciela Ziobrą.

Na zemstą nie może być odpowiedź zemsty, ale prawo i sprawiedliwość. Czyli to, czego brak PiS. Spokojnie, zapłacą. Za zło zawsze się płaci, taka jego społeczna właściwość prawa. W metafizyce lądują tacy na patelni Belzebuba, tam będą przysmażane zadki Kaczyńskiego, Dudy i Szydło.

Zasłużyli na koedukacyjne piekło.

Zacytuję wybitnego konstytucjonalistę prof. Wojciecha Sadurskiego, który uzasadnia za co Duda przysmażany będzie w Trybunale Stanu:

prostactwoWakcji

Weszliśmy (…) w okres dyktatury ciemniaków; ludzi pozbawionych inteligencji, uczciwości i honoru, „Orędzie” Premiera było tego dowodem. Kolejnym jest oświadczenie rzecznika Prezydenta, że – mimo opublikowania wyroku TK z 3 grudnia, prezydent uważa sprawę obsady TK za zamkniętą. To połączenie buty z ignorancją. Skoro wyrok jest opublikowany, to znaczy, że wszedł w życie, a skoro wszedł w życie, to znaczy że trzech sędziów – Roman Hauser, Krzysztof Ślebzak i Andrzej Jakubecki – zostało wybranych prawidłowo, a skoro zostali wybrani prawidłowo, to nie było potem wakatów dla PiS-owskich mianowańców, zaprzysiężonych na zlecenie Kaczyńskiego przez Prezydenta.

Jak to wytłumaczyć jeszcze jaśniej, by Andrzej Duda to zrozumiał?

Mafijne, skoordynowane działania Prezydenta, rządu i większości parlamentarnej są już jawnym zamachem na ustrój konstytucyjny. Okazuje się, że nie trzeba wysilać się, jak Wiktor Orban, zmieniając konstytucję, by zabić demokrację. Można po prostu konstytucję zignorować: prostacko i bezczelnie.