Komorowski – najszybszy myśliwy na świecie

To, że prezydent Bronisław Komorowski złożył nowemu papieżowi Franciszkowi I gratulacje z powodu wyboru, nie należy się dziwić. Dyplomacja.

 

Ale w depeszy opublikowanej na stronach prezydent.pl czytamy więcej. Komorowski skorzystał także z okazji, aby zaprosić nowego papieża do Polski. „Żywię również nadzieję, że wraz z moimi Rodakami będę mógł gościć Waszą Świątobliwość na polskiej ziemi”.

 

Jest najszybszym myśliwym na świecie.

 

Komorowski o paranoikach

 

Prezydent Bronisław Komorowski w najnowszym wywiadzie, którego udzielił Piotrowi Najsztubowi z „Wprost” wręcz dobrotliwie powiedział o prezesie PiS: – Liczący się polityk, który śpiewał: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”, będzie się do końca swoich dni wstydził, że 20 lat po odzyskaniu wolności pozwolił sobie zasugerować, że wolna ojczyzna jest tylko wtedy, kiedy on jest u władzy.

 

Kaczyński i wstyd to wykluczenie. Albo Kaczyński, albo wstyd. Prezydent może się łudzić i nawet jest jego obowiązkiem, bo ma być prezydentem wszystkich Polaków, szczególnie prezydentem dla tego, który tak bardzo chciał nim zostać.

 

Inne słowa Komorowskiego mogą się jednak Kaczyńskiemu nie spodobać: - Osobiście wierzę w zdrowy rozsądek ogromnej większości Polaków, którzy potrafią odróżnić, co jest humbugiem politycznym, a co prawdą, nawet trudną czy bolesną, ale prawdą… I jak ktoś udaje, że jest premierem, a wszyscy widzą, że nie jest, to popada w śmieszność. Każdy ma prawo do autokompromitacji…

 

A Antoni Macierewicz dostanie zapaści mentalnej, bo niemal otrzymał cenzurkę paranoika: - Tym, co ogłasza komisja Macierewicza, nie interesuję się, bo mam swoją opinię i wiedzę, która wynika z raportu powołanej przez polskie państwo oficjalnej komisji. Nie traktuję więc dywagacji Antoniego Macierewicza jako źródła liczącej się wiedzy o katastrofie, raczej jako źródło wiedzy o zjawiskach społecznych i mentalnych.

 

Jakkolwiek są to słowa krytyczne o opozycji, której należą się zdecydowanie mocniejsze, to prezydent jest głową państwa i ma prawo dobrotliwie pokiwać głową nad polskimi paranoikami.

Komorowski przed Dniem Niepodległości

 

 

Prezydent Bronisław Komorowski przed Dniem Niepodległości wyraża zaniepokojenie kolejnym ”złamaniem granicy”. Była nią publikacja „Rz” o trotylu na wraku tupolewa.

 

Trumny dzielą Polaków, są specjalnie wystawiane, aby odebrać dumę narodowi, który z takim trudem buduje suwerenność. Mącenie w umysłach za pomocą nieuprawnionego spisku smoleńskiego służy partykularnym interesom Kaczyńskiego i wrogom Polski.

 

Powoływanie jakiejkolwiek międzynarodowej komisji, aby zbadała przyczyny katastrofy nie ma żadnego sensu. Jest to zakwestionowanie polskich autorytetów, którzy pracowali w komisji Jerzego Millera. Podważanie naszej wiarygodności, instytucji państwa i wystawianie na żer polskiej racji stanu.

 

Międzynarodowe ciało i tak doszłoby do takich samych wniosków, jak polscy eksperci. Najpierw jednak byłoby ustalenie, kto ma w komisji zasiadać, a i tak nie pogodziliby się z wynikami jej prac Kaczyński, ani Macierewicz. PiS ma ustaloną wersję katastrofy, to jedyna prawda, pod którą zgodziliby się podpisać.

 

Komorowski chce łączyć Polaków, zwłaszcza w takich dniach, jak Dzień Niepodległości, który dla wszystkich powinien być świętem. Czy można jednak połączyć to, co podzielił Kaczyński? Bardzo łatwo jest rujnować, aby budować, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do wspólnej pracy.