Prawicowi dziennikarze nie tylko powinni być ukarani grzywną i odsiadką

Prawicowi dziennikarze zostali zatrzymani. Ułomne jest tłumaczenie, że relacjonowali.

Podżegali.

Zwłaszcza Stankiewicz i Braun. Wszystko jest zanotowane przez media.

Nie tylko powinni odpowiedzieć grzywną i  odsiadką.

 

Ale także zakazem wstępu na imprezy. Rozwalają kraj. Nie są właścicielami Polski – niedoróbki profesjonalne.

Braun Dzierżyński ma prelekcję

 

Grzegorz Braun ma się całkiem dobrze, a może nawet lepiej niż dobrze. To ten gość, który chciał rozstrzelać trzy tuziny dziennikarzy „Gazety Wyborczej” i TVN. Później nawet się poprawił i powiedział: mało*.

 

Braun może liczyć na wsparcie miłości katolickiej i dalsze przekonywanie o przemożnej chęci rozstrzelania dziennikarzy. Jarosław Kaczyński pewnie Braunowi da asumpt do dodatkowego rozprawienia się z dziennikarzami pism kolorowych, bo powstały z obcego kapitału.

 

Kaczyński będzie media (i banki) odbierał, a Braun jako Dzierżyński pracujących w nich rozstrzeliwał.

 

Braun w niedzielę ma spotkanie w Izabelinie o 18.30 w Centrum Kultury (jak ktoś się wybiera, podaję godzinę – 18.30). Ciekawe, czy jego lista pacyfikacji dziennikarzy zostanie rozszerzona o redaktorów z kolorowych pism?

 

Powyższa informacja została umieszczona na tablicy ogłoszeń parafialnych przy kościele w Izabelinie.

 

Proboszcz trzyma z Dzierżyńskim Braunem sztamę.

 

* Przypomnienie słów Brauna o posłaniu do Bozi dziennikarzy, które padły w warszawskim Klubie Ronina: „To jest kolejny przesąd polskiej inteligencji, pacyfizm. Wiara w to, że tu można cokolwiek załatwić, jak nie zostaną wyprawieni na tamten świat w sposób nagły, drastyczny i nieprzyjemny. No powiedzmy, wziąłbym tak z tuzin redaktorów „Gazety Wyborczej”, ze dwa tuziny pracowników drugiej gwiazdy śmierci, centralnej dzisiaj, TVN-u, nie wspominam oczywiście o etatowych zdrajcach i sprzedawczykach, którzy zawsze nimi byli (…)., no jeżeli się tego nie rozstrzela, co dziesiątego, to znaczy, że hulaj dusza piekła nie ma”.