Gniot Brudziński w zgniliźnie swej o filmie „Smoleńsk”

Ludzki gniot Joachim Brudziński lata po mediach i chrzani, jak katarynka. Tzw. polityk, który w istocie powinien pracować w kamieniołomach, tylko do tego się nadaje.

Niewiele rozumu w tej głowinie pisowskiej, a przy tym obrzydliwy. Plujący na wszystko co wokół. Ślina mu ścieka nienawiścią, jak mówi. Nierób, który pierdzi w ławy poselskie za pieniądze podatników.

W RFM FM to ludzkie „byleco” mówił o filmie „Smoleńsk” realizowanym przez Antoniego Krauzego, na który czeka naród pisowski.

Przecież nie polski. Scenariusz skrojony wedle raportów Macierewicza mogą być tylko oszustwem, gnojeniem kolejnym raz biednych bezkrytycznych ludzi, którzy uwierzyli w teorię zamachową.

Brudziński jest pewny: „film Krauzego będzie strzałem w dziesiątkę”.

Ten pierdziuch sejmowy taką puścił bździnę w RMF FM, a może zrobił w portki na brązowo.

Jak w radiu wyrobili z kimś takim, widok jego jest odrażający, a obecność waniajet sowietem. Nosy zatykać, oczy zamykać, gdy zgnilizna się wyraża. Zaprzeczenie rozumu.

>>>

Kołtun Brudziński rzekł

 

 

Joachima Brudzińskiego należy traktować, jako durnia.

 

Otworzy usta wypadają z nich „złote myśli”. Widocznie poseł PiS musi mieć złote zęby.

 

To jego logika myślenia, typowa dla PiS, polskiego skansenu. Otóż kołtun Brudziński rzekł: – Syn gej to nieszczęście.

 

Nieszczęściem Polski, plagą naszego kraju, są takie kołtuny. Nie czeszą myśli, nic ze sobą nie robią. Wypróżniają się pod siebie, gdzie znajdują, w studiach mediów, skąd rozchodzi się smród po całym kraju.

 

Dopierdnięcie Brudzińskiego

Nie mogę pojąć, dlaczego takich ludzi, jak Joachim Brudziński, Monika Olejnik zaprasza do studia.

 

Przecież jakiekolwiek smrody wypuści Jarosława Kaczyński, taki Brudziński dopierdnie ustami. Do tego im służy ta część ciała.

 

O Zbigniewie Brzezińskim, wybitnym politologu i polityku, Polaku z dużej litery „P”, taki Brudziński, któremu usta służą do zanieczyszczania przestrzeni publicznej, rzecze: – Gdyby sugestie profesor brał sobie do serca np. Ronald Reagan, być może do dziś Związek Radziecki by trwał. Profesor wszedł w buty strony politycznego sporu w naszym kraju.

 

No i krasnoludek powiedział, bo takich jest rozmiarów mentalnych. Nie tylko pluje takie „coś” na Polaka, ale na Polskę. Jaki prezes, taki jego chłam.