Kaczyński z Pawłowicz w zębach?

 

Pytanie godne Hamleta pisowskiego – takiego Błaszczaka (Mariusza): „Czy Kaczyński zatańczy z Pawłowicz w zębach?”

 

Zadała je Joanna Senyszyn, po tym jak Jarosław Kaczyński udowodnił, iż potrafi obsługiwać iPada.

 

„Jeszcze tylko piwo, porno i będzie komplet, a raczej mały internauta. Prezes na poziomie internautów, którymi tak gardził”.

 

„Co prawda jeszcze nie wie, jak iPada trzymać, żeby wszyscy widzieli i słyszeli, ale od czego jest niezawodny Adam Hofman, wierniejszy od kota prezesa”.

 

Europosłanka SLD zastanawia się również „jaki będzie następny pomysł prezesa?”. „Tango z posłanką Szczypińską w zębach czy może z posłanką Pawłowicz?”

 

Pytanie: czy Kaczyńskiemu od Pawłowicz ostatecznie zęby nie wypadną, bo trochę posłanka waży.

Tchórzostwo Pawłowicz i edukacja Grodzkiej dla posłów

W Mińsku Mazowieckim miało dojść do spotkania Anny Grodzkiej (Ruch Palikota) z posłanką PiS Krystyną Pawłowicz. Dlatego w tym mieście, gdyż na spotkaniu Klubu Gazety Polskiej Pawłowicz niewybrednie sobie żartowała z transseksualnej posłanki, iż „ma twarz boksera”.

 

Jak to z PiSmanami bywa, tchórzą. Na pomysł takiej konfrontacji wpadł miejscowy działacz Ruchu Palikota. Grodzka nic nie miała przeciw temu, a Januszowi Palikotowi ten pomysł się spodobał.

 

Ale Grodzka nie otrzymała pozytywnej odpowiedzi od Pawłowicz, która dla Onetu powiedziała: „Pierwsze słyszę o takim spotkaniu”. Uważa, że takie spotkanie byłoby jedynie  „zwabianiem” ludzi i wprowadzaniem ich w błąd. - Mnie zabawy i happeningi nie interesują.

 

Z pewnością nie byłaby to dyskusją o ideach, ale o zachowaniach ludzi ze świecznika i mogłay pewne rzeczy w sferze publicznej wyprostować. Naprawić, a Pawłowicz miałaby szanse na rehabilitację. Nie chce jednak z tego skorzystać.

 

Grodzka nie poddaje się: – Nie rozumiem braku akceptacji dla ludzkiej odmienności i różnorodności. Dlaczego miałabym być gorsza od innych posłów tylko ze względu na moją transseksualność – tak wypowiadała się w Radiu ZET.

 

Posłanka Ruchu Palikota zadeklarowała, iż w tej kwestii może zorganizować warsztaty dla posłów.

Ferwor Pawłowicz, bo Kościół bierze kasę

 

Krystynie Pawłowicz nie pierwszy raz zdarzyło się napaść retorycznie na posłankę Ruchu Palikota, Annę Grodzką.

 

Po raz pierwszy doszło rok temu w Polskim Radiu. Zostały odnalezione nagrania z programu „Sterniczki” radiowej „Jedynki”. Zapis dotyczy dyskusji o Funduszu Kościelnym.

 

Oto ten fragment:

 

- Kościół bierze kasę od państwa – stwierdziła Anna Grodzka, co wywołało ostrą reakcję posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, która mówiąc zwróciła się do posłanki RP per „pan”. Dwukrotnie.

- Proszę nie pomawiać Kościoła, bo pan, przepraszam, pani, popełnia teraz przestępstwo. To jest bezpodstawne, mówię do pani Grodzkiej. Jakie pan ma dowody? Jakie pani ma dowody, przepraszam bardzo – mówiła Pawłowicz.

- Niech pani się nie myli w formie, bardzo panią proszę – powiedziała wtedy Grodzka.

- Przepraszam, to niezależne ode mnie, w ferworze dyskusji – przeprosiła posłanka PiS, jak dziś widać nieszczerze.

- Proszę ten ferwor trochę pohamować – odcięła się Grodzka (cyt. za: Agnieszka Kublik).