Lewica: przetasowania

 

Poseł Ruchu Palikota Adam Kępiński przechodzi do SLD. Rzecznik partii Leszka Millera Dariusz Joński powiedział „Nie zaprzeczam, nie potwierdzam”. A to znaczy w języku „polityków”, że przechodzi.

Kępiński spojrzał na ostatnie sondaże: SLD – 15%, Ruch Palikota – 4%. No, to szlus do tych, których Polacy lepiej lubią.

 

Moralność? O kant tyłka potłuc, dla etyki dobre miejsce jest w siedzeniu. Zawsze jakieś bzdury do sitka mikrofonu można powiedzieć.

 

Nikt gościa nie zna. Ale Kępińskiemu nie chodzi o znajomość, lecz o kasę. Co miesiąc na konto spływa całkiem pokaźna suma.

 

Gliński ośmieszany przez Kaczyńskiego

 

Leszek Miller deklaruje, że SLD nie poprze wniosku PiS o konstruktywne wotum nieufności z trzech podstawowych powodów:

 

1) niekonstytucyjnych przesłanek, ponieważ rząd dysponuje większością w parlamencie;

 

2) „nie będzie popierać rządu, który byłby gabinetem na smoleńskiej emigracji”;

 

3) „nie będzie przyłączać się do żadnych przedsięwzięć, które mają na celu recydywę IV Rzeczpospolitej”.

 

Miller wraz z SLD spotka się z Piotrem Glińskim i ma dla niego: - Pierwsze pytanie jakie pan profesor usłyszy, będzie brzmiało: dlaczego daje się ośmieszać i wykorzystywać przez Jarosława Kaczyńskiego wiedząc, że nigdy nie zostanie premierem.

 

Jak kogoś takiego, jak Gliński,  nazwać? Idiota? A może jeszcze gorzej.

Edward Gierek a SLD

SLD pod starym/nowym przewodem Leszka Millera dostaje klasycznej głupawki: chcą uczcić 100-lecia urodzin Edwarda Gierka, przypadające na 6 stycznia.

 

To świadczy o tym, że SLD schodzi ze sceny politycznej. Jest to jakaś forma odprowadzenia sztandaru. Zresztą ta partia nigdy nie była socjaldemokratyczna, utrzymała się tylko dlatego, że broniła interesów postkomunistów oraz sentymentu po PRL, który w wielu ludziach został, bo nic nie byli w stanie pojąć z historii Polski.

 

Edward Gierek to uboga postać, którą winno się, jak najszybciej zapomnieć.

 

Możliwe, że SLD pozazdrościła Jarosławowi Kaczyńskiemu, który w trakcie kampanii prezydenckiej nazwał I sekretarza wielkim patriotą, aby „kupić” elektorat.

 

Zło PRL będzie się za Polakami ciągnęło przez kilka pokoleń, tak jak PiS. Podobne do siebie ogłupiacze narodu.